Kłopoty z tożsamością

17 kwiecień, 2007 at 1:35 pm (Kotagoria)

Właściwie to trudno dociec, kiedy po raz pierwszy w głowie Rudej zrodziły się wątpliwości. Nie ma też żadnej pewności, że zrodziły się w ogóle… Ale matka to matka, a przecież kłopoty z tożsamością mają także te osobniki, które różnią się od swoich rodzicielek jakby trochę mniej… Oczywiście Kropkę dziwiła swego rodzaju niemoc… Weźmy na przykład takie wyrażanie radości czy zadowolenia – Ruda była w tym bardzo ekspresywna, całym ciałem potrafiła pokazać jak bardzo się cieszy, ale tego co robiła mama, kiedy była zadowolona, w żaden sposób nie umiała zrobić. Kropka witając gości radośnie popiskiwała, no chyba że był to listonosz – dla niego miała zarezerwowany specjalny repertuar… Mama zachowywała przy powitaniach więcej godności… Wielkie mi coś… Starsza to i bardziej zrównoważona. Tylko nijak Kropka nie potrafiła sobie wytłumaczyć, dlaczego mama, która ją wykarmiła, wychuchała, wypieściła i pokazała wszystko, nie nauczyła jej mruczeć z zadowolenia, włazić na drzewo, kiedy trzeba uciekać i umyć sobie uszu…

Ale to jeszcze nie powód, żeby zgłaszać jakieś wątpliwości, w końcu błędy wychowawcze są udziałem wszystkich rodziców! Nic nie szkodzi, teraz ona, Kropka nauczy swoją młodszą siostrę wszystkiego co najważniejsze. Np. jak ukryć jedzenie, no powiedzmy na tydzień, żeby zyskało niepowtarzalny smak i aromat, albo gdzie się wytarzać, żeby samemu ładnie pachnieć… Na Ryszarda nie ma co liczyć, ale Kropka jest przecież dobrą starszą siostrą, a poza tym kocha swoją mamę, więc dlaczego miałaby jej nie pomóc w wychowawczym trudzie!? Poza tym bycie córką Kici i siostrą Agrafki i Ryszarda zobowiązuje!

3 komentarzy

  1. fusilla powiedział

    Od paru dni wchodzę i się zastanawiam. Nad tekstem i swoją bezmyślnością chyba. Bo wychodzi na to, że Ruda to kot. W takim razie pomyliłam zwierzaki. Pozostaje mi tylko jeszcze Matkę Karmicielkę Korów poprosić o drzewo genealogiczne! Hi,hi,i!

  2. Matka-Karmicielka Kotów powiedział

    hehehehe – bo Kropka -Ruda to adoptowana corka Kici Maciejowej, a kiedy w grę wchodzą prawdziwe rodzinne uczucie, to kto by się przejmował takim drobiazgiem, jak to, że jest psem…

  3. sad.a.5 powiedział

    Witaj Alchemio :)

Napisz komentarz