Trudne pytania

21 maj, 2007 at 2:51 pm (Kotagoria)

Godzinę nań z obiadem czekała
I choć zdarzały mu się spóźnienia,
Gdy przyszedł, z wyrzutem zapytała:
A ty, co masz mi do wymruczenia?

5 komentarzy

  1. sad.a.5 powiedział

    dobre , w stylu : ” placze pani slowikowa w gniazdku na akacji , bo pan slowik o dziewiatej mial byc na kolacji “

  2. fusilla powiedział

    No właśnie! :-) )) Sad mi podebrała komentarz! Buuu! Całe szczęście, że tylko początek. To ja mogę zakończenie przytoczyć!
    ” Na to Słowik rozmarzony:
    wybacz moje złotko!
    ale noc jest taka piękna,
    że szedłem piechotką!

  3. Matka-Karmicielka Kotów powiedział

    Oj dziewczyny… ten słowik to był na kolację, a słowikowa wcześniej na przystawkę. Taka Ryszardowa mordercza natura. A z podobieństw zdaję sobie sprawy. W końcu na tych wierszykach się wychowałam.

  4. Matka-Karmicielka Kotów powiedział

    A w ogóle kto by pomyślał patrząc na ten malowany nosek, że przyczepiony do niego jest bezwzględny, seryjny psychopata we futrze ;-)

  5. sad.a.5 powiedział

    sa w dobrym stylu , obydwa wierszyki , mieszcza sie w tej samej kategorii , ale za bardzo podobne nie sa :)

Napisz komentarz