Aaaa kotki dwa…
Aaaa kotki dwa… A Matka-Karmicielka Kotów sama poszła spać!

Taka to ona, ta sprawiedliwość, jest włochata… a powsinoga z niej straszna. Kiedy tylko cieplutko nocą się robi hasa sobie w dwóch osobach po okolicznych chaszczach, zagląda do zeszłorocznych kretowisk i rozsiada się wygodnie w miejscach, w których krzyżują się ruchliwe trakty wędrujących z dalekich dzikich ostępów strudzonych rzekotek i myszy, które ośmielone szczęśliwym nadejściem wiosny, wyruszają w świat w poszukiwaniu przygód. A kiedy nadchodzi dzień, sprawiedliwość w obu osobach utrudzona przywracaniem światu jego właściwego porządku (to znaczy ścisłego podziału na ścigających i ściganych, mordujących i mordowanych, mruczących i szczekających oraz tych którzy potrafią wszystko) dobija się do drzwi i żąda śniadania. Za nic ma sobie to, że sprawiedliwie byłoby chociaż chwilę poudawać, iż to nie miska jest jedynym powodem do złożenia porannej wizyty…
fusilla powiedział
23 maj, 2007 @ 8:37 pm
Ja tam pewności nie mam, ale cosik sie mnie dzisiaj dziwne wydało, jak po pracy pojechałam na działeczkę moją, nadjeziorną, moje amarantowe temari podlać.
I com ujrzała? Ano naprzeciwko tarasu, po drugiej stonie, pod ozdobnym klonem spały sobie w najlepszejsze dwa koty!
Toczka w toczkę, jak Twoje!
Jak to wytłumaczysz!
Matka-Karmicielka Kotów powiedział
23 maj, 2007 @ 9:25 pm
Hmmmm… Teleportacja! Innej możliwości ni mo… Fusillo kochana, a ja nie mogę się wpisać ci na bloga, bo konta na portalu nie mam. Ale czytam zawsze, bo lubię Twoje pisanie. baaaaaaaaaaardzo!
fusilla powiedział
24 maj, 2007 @ 6:46 pm
Matuchna! takie tam sobie pisanie! Ale miło mieć świadomość, że mnie odwiedzasz. Kiedyś można było sie wpisywać bez loginu i chyba dalej można, to wtedy podaje IP kompa. Tak myślę. A jak nie, to niestety, traz się na gazecie zalogować! Serdecznoścoi wiele posyłam!